Bogusława Matusiak

piątek, 26 sierpnia 2016

Nieproporcjonalnie




Maryli

Wypełniało się naczynie. Rosła świadomość,
że nie zatrzymasz na stałe. Rozmów, gestów,
milczenia. Pełne garście muszą wystarczyć.

Na to co przyszło. Spodziewane od jakiegoś czasu.
Słowa, zamieszkały w ścianach. Ciepło, jeszcze
zasiedziałe w dziś pustym krześle, kubku z zimną.

Herbata ma inny smak, powiało chłodem. Może to przez
ten wiatr w oczy i rosa na trawie nad ranem.
Skurczyła się bezsilność do czarno- białego.
Zamkniętego w ramkach. Urosło nieproporcjonalnie.

Do czasów gdy brama pojawia się tak blisko.
Zbyt blisko na odbiór częstych telefonów, pytań
bez słów. Giną we mgle i nabrzmiewającej wilgoci.
W oczach gdzie jeszcze tyle razem pozostało
już tylko  bez.


Bogusława Matusiak 
27 sierpień 2016

wtorek, 1 grudnia 2015

Subtelnie



Karolinie


Coraz trudniej o subtelność
w gestach, słowach, tylko kolory.
Kiedy maluję kamień używam miedzybarw,
unikam wyostrzeń na granicy przejść.

Krew tłoczy było, teraz i będzie.
W ciszy, chociaż o metr dalej
widzę niemy krzyk Munka.
Szarość i bezruch w oczach.

Tylko chmury płyną bezkarnie,
nabrzmiałe kroplami. Może
to śnieg się czai po cienką warstwą
by zakryć ciebie, mnie.

Gdy twoje kroki zdepczą
wszystkie niepokoje przyjdzie czas.
Odłożysz kamień i podasz jabłko.
Narodzi się inny świat. Ten z głębi.



Bogusława Matusiak
cykl Testament

Fotografia ze strony Tapeciarnia.pl

niedziela, 8 listopada 2015

Przeciążenia




Na granicy bezdechu wyłapuję w powietrzu
zanikające szmery, oddalające się kroki.
Rozmowy zamknięte w odległości od oczu
do ramek. Doskonale pasują do ciszy.
Na ostrych brzegach pozostaje miejsce.

Na zmianę podejścia  do nieuchronności.
Mgły, grubszej warstwy wilgoci, pustych krzeseł.
Częste telefony oswajają przeciążenia,
gdy niebo przebarwia się na niebieskosiwo.

Za nieznanymi bramami jest tak samo. Wszystkimi.
O każdej porze roku czai się niepewność i złość.
Na samą myśl o wiotczeniu mięśni, słów.
Tracą na znaczeniu z kolejnym świtem.

W zamian układam liście, zbieram szyszki.
Wplatam jarzębinę dla ożywienia atmosfery.
Robi się coraz cięższa przez wilgotną prognozę.
Częściej się potykam o niewypowiedziane.
Wtedy nabieram pewności.



Bogusława Matusiak
Obraz ze strony Tapeciarnia.pl

sobota, 12 września 2015

Księżycowo


"w drodze zahaczam o księżycowe ciało


Wszystko co niebieskie na chwilę uwalnia.
Dobro. Tkwi zastygłe kiedy idę.
Zbyt monotonnie brzmi dziś Kitaro.
W mojej głowie wysokie i niskie tony
spotykają się w czarnym.

Punkt, od którego biegną wszystkie drogi.
Znajome widoki zmieniają szerokość widzenia.
Znalazłam twój grzebień i pocztówkę.
Z tamtej podróży tylko jedno zdanie.

Zasuszone kwiaty W albumie i pusta ramka.
W wątpliwym białym świetle księżyc
zachowuje pozory subtelności, gdy czekam.
Rankiem tak pięknie pachnie. Jaśminem.
Coraz bardziej intensywnie.



Bogusława Matusiak
Cytat z wiersza Grzegorza Trochimczuka "Poszlaki"

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

(nie)spokojnie

Fotografia własna - Wisła


Rośnie ucisk w żołądku a miało być spokojnie.
Widoki odłożone na później, na wieści. Kolejna
tajemnica wyjęta spod skrzypiącej deski.
Pachnie lasem i pytaniami bez odpowiedzi.
Pytasz o imię, liczysz litery, rysujesz portret.

Oczy sprawiają problem. Nieokreślone zawsze cię drażni.
Wysoki brzeg wzmacnia lęk wysokości
o którym kiedyś nie było mowy. Istniał w domysłach.
Kto i po co zerwał z szyi srebrny łańcuszek.
Pozostała zawieszka w kształcie koniczynki.

Krew przyspiesza bo lato w pełni. Wyschnięte źródła
i milczenie przypominają o bezsilności. Zaciskasz
kurczowo palce na drzewie, jest świadkiem
tego co ominęło ciebie, mnie. Teraz wystarczy czekać.
Szkicuję nowy rozdział z tym co pozostało. Jeszcze.




Bogusława Matusiak
cykl "Testament"

piątek, 7 sierpnia 2015

Drobiazgi



Drobiazgi


Wciąż jeszcze zatrzymuję się. Podziwiam.
Wprost proporcjonalnie
do malejących kawałków niebieskiego.
Nie tylko nieba. Ziemia momentami
przybiera tę samą barwę, zapach i smak.
Jak kawa, którą piję od lat i niezmiennie
zbliża mnie do kolorów vintage.

Tak samo patrzę na ludzi, mijam ich wolniej.
w oczach poszukuję samego dna ich jestem.
Docieram tylko do pewnej głębokości,
potem już nic. Jak za zamkniętymi drzwiami,
przez które nie przejdę. Na przekór
tkwiącej jeszcze resztce ciekawości.

Wystarczy gdy wyrównam oddech. Wtedy drobiazgi
nie załamują spokoju, jak pytania. Powracają.
Za każdym razem są mniej intensywne.
Gdy znikają na dobre wiem, że wciąż jestem
po tej stronie. Słyszę  śpiew ptaków, plusk wody.
Tylko chleb smakuje inaczej,
szczególnie gdy stoję bokiem do słońca.





Bogusława Matusiak
Foto ze strony Tapeciarnia.pl

Cykl "Testament"

środa, 8 lipca 2015

Wspomnienie



W pierwszą rocznicę śmierci Jerzego Bilewicza - Latarnika z Faros


Powróciło znienacka.  Zaczepiło się
i drży niespokojnie na najczulszej strunie.
Nabiera mocy i znów zapach poziomek
wkrada się przez uchylone okno.

Niebieski motyl przysiadł na parapecie.
By zatrzymać chwilę, która była ciszą
po sztormie. Zostały słowa - surowe.
Bez zbędnych rozszczepionych barw,
wrzynają się głęboko pod skórę.

Przyzwyczaiłam się do pustego miejsca.
Każdy dzień przynosi nowe słowa i milczenia.
Pomiędzy wkradnie się nowa twarz.
Inne imię o zapachu róży lub jaśminu.

Jest jak oderwany kawałek chmury.
Przyglądam się od dłuższego czasu.
Brzemiennieje. Będzie padał deszcz.
Potem może być tylko lepiej, ostrzej, bliżej.
Łąki wyjdą z ram, zaszumią tuż przy uchu.

Dawny szept wyjdzie z ukrycia, złoży się
w słowa. Najprostsze. Nastąpi przełom
w postawieniu kropki, niekoniecznie nad i.
Nie pytaj dlaczego, też nie znam odpowiedzi.
Jeszcze.




Bogusława Matusiak
Fotografia ze strony Tapeciarnia.pl

niedziela, 31 maja 2015

tuż przed ostatnim


Zatańcz ze mną jeszcze raz...
ziemia rozstąpi się



tuż przed ostatnim mrugnięciem
powieki stają się coraz cięższe
gdy chcesz dotknąć dłoni
ciemnieje niebo
na tamtej łące
wiatr przygina źdźbła traw
do ziemi

po której stąpamy
już nie na palcach
i zwalniamy by nie stało się już potem

niech będzie teraz
z burzą w tle
i rześkie powietrze

przetniemy je raz w prawo
raz w lewo i znów od nowa

nim ziemia rozstąpi się





Bogusława Matusiak

Motto: słowa Edyta Bartosiewicz z piosenki "Ostatni"

piątek, 20 marca 2015

od ciebie przeze mnie w niej
Tapeciarnia.pl


ile jest słońca i deszczu
ze stron których już nie ma
tak naprawdę
rzeka nadal płynie
szumią trawy i drzewa
uginają się pod wiatrem

brzmiał śmiech
i śpiew przy kapliczce
przy drodze

po której szłaś ostatni raz
w nieznane strony
nie z wyboru

z konieczności przeznaczenia
tutaj i przed teraz
gdy patrzę na nią
czasem widzę w oczach
to samo niebo

pochmurne




Bogusława Matusiak
cykl Testament

piątek, 6 marca 2015

wiem że


zanim wiersz dotknie nocy
od świtu zbieram myśli o tobie
gdy zmywasz z powiek
sny i wczorajsze niepokoje
wpisane już w było

przyszłe nowe
ukryte przed wzrokiem
jeszcze

historie które mają już
swoje główne wątki

trzeba tylko
wypełnić je szczegółami
kolorami z ziemi nieba i oczu
by poczuć jak przyspiesza tętno
w krwiobiegu od nowa

pod wieczór to wiem






Bogusława Matusiak
fotografia ze strony Tapeciarnia.pl


środa, 4 marca 2015

Powrót do domu


Wczoraj dowiedziałam się o śmierci mojej znajomej Anny K. Była mistrzynią pisania haiku. Dziś poświęcam jej swoje, zawsze zbyt małe mgnienie by oddać to co dzisiaj czuję.

***

głęboka noc
na moście jeszcze ślady
powrót do domu

***

4 marzec 2015
 

sobota, 28 lutego 2015

Eksperyment


Tamten brzeg już poza zasięgiem dłoni.Tylko
kaczki na wodzie przykuwają uwagę.Intensywnie
opracowuję strategię na spotkanie.
Na pewnym pojezierzu i pomoście zastawały nas
noce w kolorze dojrzałej węgierki.

Pewne rzeczy są constans wbrew zmianom
w pogodzie. Słońce zamknięte w bursztynie
trzymam w palcach. Przekładam twoje pytania
o smak poziomek a czas płynie jak rzeka.
Zanurzam w wodzie stopy by odpłynęło zmęczenie.

Taki czas, że krew błękitnieje na piasku.
Pozostawia ślady zanim rozwieje je wiatr.
Mówisz, że jestem za bardzo przywiązana
do starych drzew. Lubię mówić w ciszy,
wtedy znacznie lepiej układają się frazy.

Arktyczny wiatr latem studzi emocje. Czasem
tylko urozmaicam sprawdzone przepisy. Na życie
z zapachem pomarańczy. Łatwiej pamiętam
twoje imię wpisane w barwę oczu. Zielonobrązową.






Bogusława Matusiak
Foto ze strony Tapeciarnia.pl
28 luty 2015

@templatesyard